sobota, 30 stycznia 2016

Nowe plany i nowe nadzieje

Wiecie to dziwne, że gdy kończy się coś w życiu, pojawia się nowy plan B.
Pamiętajcie macie cały alfabet planów !
Wtedy stajemy się silniejsi,potrafimy oceniać sytuację, a co przy tym idzie?
 Dajemy z siebie wszystko.
Pojawiają się chwile załamania, a po nich zaczynamy widzieć prawdę. I spadamy na cztery łapy jak koty.
Czasami taki upadek jest cudowny, bo nie tylko ranimy sobie kolana to i zaczynamy racjonalnie myśleć.Widzimy wszystko realnie,a nie przez różowe okulary.

Pamiętam taką sytuację jak się przewróciłam na oczach wielu osób i nie płakałam,a usiadłam i się zaczęłam z siebie śmiać,chociaż bolała mnie ręka i tyłek to ja śmiałam się.

Dobrze,że potrafimy się śmiać z własnej głupoty i błędów. Bo to czyni nas nie tylko silniejszymi,a i stabilnymi psychicznie.
Ja jestem osobą myślącą optymistycznie, chociaż czasami jestem taką realistką,że nie przetłumaczy mi się czegoś do mojej głowy.
Czasami tak strzelam faktami,że muszą mi przyznać rację,bo inaczej będę na nich krzyczeć.

Chociaż czasami oni mają rację.Tak przyznaję się do błędów. Przecież jestem człowiekiem, człowiek może się pomylić.

Kiedyś bardzo mocno słuchałam innych i się po trochu zamknęłam w sobie.
Teraz by otworzyć się na świat jest mi ciężko.
Czasami cały ból koją tylko łzy, ale nie potrafię już płakać.

Moja bezsilność to problem.

Mówią,że ten kto w dzień się uśmiecha, w nocy płacze i jest to prawdą.

Jestem nadal okłamywana, zlewana z błotem, niszczona z dnia na dzień.
Ale nie martwcie się ja postaram się odrodzić silniejsza i kiedyś pożałują tego Ci co mówili,że
jestem głupia, nic nie potrafię i nie umiem śpiewać.

Gdybyście mi pozwolili się otworzyć i dali mi czas, tak ten cholerny czas to bym się otworzyła i pokazała czego jestem warta.

Przez dwa miesiące byłam z kimś, kogo traktowałam jak najważniejszą osobę. Cóż chyba za bardzo mu zaufałam. Bo tylko w jego rękach,byłam zabawką.
Nie potrafię kochać, ale zaufałam mu za bardzo ,by teraz nie żałować każdej chwili z nim spędzonej.
To co zrobił serio mnie zabolało,ale to co się wydarzyło dało mi do myślenia że trzeba być silnym i iść dalej.
Jego nie rusza nic, skrzywdzenie kogoś kto traktował go poważnie.
Chociaż gratuluję mu tego, bo skopał mi tyłek i pokazał że mogę być silniejsza.
Dziękuje mu za tego kopniaka, bo teraz widzę jaka byłam,a jaka mogę być.

,,- Dlaczego piszesz tak smutne piosenki ? 
-Bo takie się sprzedają".


Coś się w tym tygodniu zmieniło, poznałam osobę podobną do mnie. Piszącą teksty o życiu i o tym co się dzieje. Tak jak ja nie pokazuje różowego świata,a w kolorze jakim on jest.
Moje teksty są jak wspomnienie z pola bitwy, każdy odczyta je inaczej ale i do każdego ona w inny sposób dotrze.
Dla mnie są jak bajki. A dla innych mają różnorakie znaczenie.

Dziękuje Adamowi ,za jego słowa : ,,Wszyscy się rodzą z głosem, a małe dzieci jak drą japę?!" 
,,Popracujemy nad techniką i będzie dobrze,jeszcze się otworzysz". 


Tacy ludzie jak on dodają mi siły, pomagają mi się podnieść. Nazywam ich ludzie jutra,bez nich bym nie dawała sobie rady.

Babcia jest moją anielicą. Czasami jak się z nią długo nie widzę to za nią tęsknię i jak nie mogę do niej jechać to dzwonię i rozmawiamy na każdy temat. Jest osobą co dużo wie,ale i rozumie mnie najbardziej. Mam z nią taką magiczna więź.
Tylko ona wiedziała,że piszę piosenki i potrafiła trzymać sekret do czasu,aż sama poczułam siłę by pokazać je komuś innemu.

Jest moją opoką i siłą. Moim aniołem. Moją jutrznia.Kocham ją.

Od paru dni myślę o sensie miłości. Czym tak naprawdę jest i co oznacza.
Miłość to nie coś co możemy dotknąć.Ją się czuje i darzy nią innych.
A nie myli z zakłamaniem i zauroczeniem.
Miłość to nie bycie ze sobą godzinami i ciągłe całowanie,czy przytulanie. Miłość to bycie z kimś w dobrych i złych chwilach, anie odchodzenie od kogoś w chwili gdy się o najbardziej potrzebuje.

Faktem jest to że mężczyźni nie myślą głową gdy spotykają jakąś dziewczynę, a swoim przyrodzeniem.
Hmmm i stwierdzają,że to nie jest tak.
Jest Tak !
To fakt potwierdzony naukowo i teraz wiem dlaczego nam z tym chłopakiem nie wyszło. Czasami myślał inną głową, którą powinien :D

Okej miśki, postaram się w kolejnych postach, pokazać wam pracę nad koncertem który jest niedługo i jakie są zmiany w moim życiu,po otrzymaniu nowych lepszych skrzydeł.
Trzymajcie się i nigdy nie poddajcie.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz