wtorek, 12 stycznia 2016

* Kolekcjoner serc *


Czasami próbujemy wyrzucić coś z pamięci,ale to jest i nadal będzie. Tylko narobi nam ran,które z czasem się zabliźnią. Ale to nadal będą rany tylko już zagojone.

Po tym wszystkim stracimy, chęć do życia i wiarę że jeszcze mogą być na świecie anioły.
Ludzie myślą,że spotykają takiego anioła , lecz to tylko zwykły człowiek ten co nie pomyśli o drugiej osobie dla której jest kimś nawet po 2 miesiącach. Zachowuje się jak dzieciak nie myśląc o uczuciach drugiej osoby,a tylko swoich. Skrzywdzi wtedy nie tylko serce,a i duszę drugiej osoby.
Jak można zrobić coś co jest nie przemyślane i udawać,że ktoś dla niego był ważny.
Po co traktować tą osobę jak zabawkę, bo tak się ta druga osoba czuje.
Nie patrzy na łzy, tej dziewczyny bo się boi. Boi się tego,że teraz ona go zrani.
Ale należy się mu za to co z nią zrobił, zamknął jej świat.
Jest teraz bez serca, bo ono zamarło. Skamieniało przez to co jej zrobił, bo się bał że nikogo nie będzie miał tylko na jakiś ważny dzień. Czy to nie jest chore udawać, kogoś innego ?
Robić wodę z mózgu, mądrej dziewczynie co ma już plany na życie, która wie czego chce od świata.
Koleś serio zastanów się czy pochopnie nie postąpiłeś, pikać i pstrykać to Ci może pod kopułką, a nie w sercu.

Jak teraz ona spojrzy Ci w oczy?! Jak będzie z Tobą rozmawiać?! Pomyślałeś ?! Ona myśli jak odpłacić Ci za swoje rany, które ją bolą,a ty potraktowałeś ją jak bachora.
Będziesz ją ciągle unikał? Nie dasz rady. Kiedyś to co jej zrobiłeś spotka i Ciebie,taka karma.

Ona się pozbiera,ale zawsze będzie pamiętać kto ją skrzywdził i kiedyś się odpłaci.
Zastanów się co jej zrobiłeś,jak czuje się jej serce i czy kolejny raz komuś zaufa.

Traktowała Cię jak anioła, bo byłeś nim dla niej. W twoich ramionach odnajdywała spokój, a teraz próbuje wymazać sobie z pamięci coś co było jej marzeniem i myślała że je spełniła.
Potrafiłeś z nią rozmawiać, ufała Tobie bardziej niż tego chciała i to ją zniszczyło.
Rozumiała Cię, tolerowała wiele rzeczy co robiłeś, była dla Ciebie zawsze.
A teraz jest pusta, bez uczuć, zaufania, miłości i serca.



,,W myślach cenionych,
w myślach roztropnych i pamiętanych. 
Ten uśmiech co leczy rany, 
w braku niepamięci pojawia się coś co jest i będzie. 
w każdym momencie. 
To uczy nas szczerości,miłości i wiary,
tego co leczy rany.
Wymazać z pamięci ten smutek i żal,
po stracie tego co Aniołem się zwał"













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz